Gdzie mafia mówi dobranoc - Sycylia

Gosia Goławska Podróże 

Sycylia zachwyca ciągnącymi się kilometrami gajami oliwnymi, w których zbiory zaczynają się późną jesienią. Skłania do refleksji w czasie spaceru w Dolinie Świątyń w Agrigento, gdzie znajdują się ruiny antycznych greckich świątyń. Czaruje słodkim smakiem cannoli, wypełnionych ricottą rurek i świeżym zapachem dojrzewających w grudniu pomarańczy i cytryn.

Taormina

Widok z Taorminy (fot. Gosia Goławska)

 

Jest nieprzewidywalna, jak najwyższy i największy w Europie wulkan, który co jakiś czas daje o sobie znać (ostatnia erupcja miała miejsce w grudniu 2013 roku). W świętym czasie sjesty życie mieszkańców płynie spokojnie, wszyscy oddają się tzw. dolce far niente” (słodkie nicnierobienie), tylko po to, aby już wieczorem, w pełni sił, cieszyć się życiem rodzinnym i towarzyskim. Wabi tradycyjnymi mercato (rynek), gdzie wybór warzyw, owoców, ryb, owoców morza, mięs i przypraw przyprawia o zawrót głowy. Przyczyniają się też do tego wyjeżdżające z każdej uliczki pędzące vespy (słynna marka skuterów). Każde miasto czy miasteczko ma swoje własne rynki, ale te najsłynniejsze znajdują się w Palermo i Katanii. Fascynuje barwnym folklorem i mieszanką różnych kultur widoczną na pierwszy rzut oka. Warto wspomnieć, że przez wiele lat wyspa ta była pod panowaniem Arabów, Ostrogotów, Etrusków, Wandalów, Normanów, Hiszpanów, Greków... Ten oryginalny mix sprawia, że dziś jest naprawdę wielokulturowym miejscem. W ciągu stuleci wszyscy okupanci dorzucali coś od siebie: Arabowie przywieźli kuskus (z którego słynie dziś Trapani) i swoje wspaniałe tradycje cukiernicze, a Grecy zbudowali imponujące świątynie i amfiteatry (np. w Taorminie, Katanii czy Agrigento). Dodajmy jeszcze do tego świetne położenie wyspy i naszym oczom ukazuje się jakże piękne i fascynujące miejsce, największa wyspa na Morzu Śródziemnym - Sycylia.

 

Pesca spada

Pesce spada (miecznik) (fot. Gosia Goławska)

 

Pisząc o Sycylii zacznę (z nieukrywaną przyjemnością) od kuchni. Miłośnicy dobrego jedzenia nie będą zawiedzeni. Oj, to mało powiedziane, że nie będą! Je się pysznie i prosto, jak zresztą w całych Włoszech. Sycylijczycy z dumą twierdzą, że ich kuchnia jest najlepsza w całej Italii, ale tak uważają mieszkańcy każdego regionu. Lepiej więc nie sugerować się opiniami innych i nie żałować sobie caponaty (potrawy z bakłażanów polanych sosem pomidorowym), pesce spada (miecznika), parmigiany (bakłażanów w sosie pomidorowym, ale tym razem podanych jak lasagne), arancini (ryżowych kulek z farszem mięsnym lub warzywnym), granity (deseru podobnego do lodów i sorbetu jedzonego z drożdżówkami) i wielu innych potraw, na których wspomnienie robię się głodna. Popić to wszystko można np. limoncello, czyli cytrynowym likierem lub jednym ze świetnych sycylijskich win (do najbardziej uznanych należy Nero d’Avola).

 

Vespa

Vespa i suszące się pranie - typowy obrazek uliczny (fot. Gosia Goławska)

 

- Jedziesz na Sycylię? To uważaj na siebie! – takie słowa często padały z ust moich znajomych przed moim wyjazdem. Sycylia ma opinię dość tajemniczego miejsca, jest owiana legendami, szczególnie tymi dotyczącymi mafii. To tam przecież znajduje się słynna z powieści Mario Puzo i jej filmowej adaptacji miejscowość Corleone... A i Palermo nie cieszy się sławą bardzo bezpiecznego miasta. Czy to tylko stereotypu i legendy, czy mafia na Sycylii naprawdę istnieje?

 

Sycylia

Tajemniczo wyglądająca ulica (fot. Gosia Goławska)

 

Niestety istnieje. Nie taka jak w,,Ojcu Chrzestnym”. Mafia respektująca zasady, honorowa? Skądże. Sycylijska rzeczywistość, pozbawiona tej literacko-filmowej otoczki, przeraża. Zapytani o mafię Sycylijczycy nabierają wody w usta, widać, że jest to temat tabu. Chcą wreszcie przestać być kojarzeni z porachunkami gangsterskimi, ale … wg szacunków, nadal ponad milion mieszkańców wyspy ma większą lub mniejszą styczność z mafią. Zazwyczaj chodzi o handel narkotykami i ,,opiekę” nad drobnymi przedsiębiorcami (rozumianą jako wyłudzanie haraczy). W czasie mojego pobytu na Sycylii, w mojej małej miejscowości, w biały dzień został zastrzelony na ulicy młody chłopak, który prawdopodobnie wplątał się w handel narkotykami. Zapytani o powód zabójstwa, moi znajomi prawdopodobnie myśleli to samo (porachunki mafijne!), ale nikt z nich tego głośno nie powiedział. Warto jeszcze dodać, że mafia sycylijska nie jest tylko problemem wyspy, ale całych Włoch, a nawet całego świata, bo sieć mafijnych powiązań, mimo nieustannych zatrzymań kolejnych gangsterów, jest bardzo gęsta… 

 

Palermo

Katedra w Palermo (fot. Gosia Goławska)

 

Kuchnia, pejzaże, aura tajemniczości, tradycje. Dobrze, jednak dużo jest takich miejsc na świcie. Co więc, moim zdaniem czyni Sycylię tak wyjątkową? Odpowiedź jest prosta: ludzie. Tak naprawdę, gdy myślę Sycylia, przed oczami stają mi mieszkańcy tej otoczonej aż trzema morzami wyspy. Stereotypów o Sycylijczykach we Włoszech krąży całkiem sporo: że wszyscy to na pewno mafiosi, że zabobonni, że skąpi, podejrzliwi, zamknięci w sobie i nieufni... Nic bardziej mylnego! Sycylijczycy, z którymi miałam styczność nigdy nie odmówili pomocy, byli bardzo serdeczni, czasem wręcz czułam się skrępowana ich gościnnością i otwartością. Idealnym przykładem jest tu Ottavio z Couchsurfingu, który ugościł mnie i moich znajomych w Katanii. Zamiast planowanej jednej nocy, zostaliśmy trzy, a na pożegnanie zorganizował nam spontaniczną kolację na Catania Centrale i jeszcze wcisnął cannoli i sycylijskie piwo na drogę. Innym przykładem mogą być kierowcy, z którymi zdarzyło mi się jeździć. Nigdy wcześniej nie podróżowałam tyle autostopem co tam. I co to były za historie za każdym razem! Ile to razy spotkani kierowcy nakładali drogi, tyle razy zapraszali do siebie na obiad lub chociaż na degustację limoncello (likier cytrynowy) własnej produkcji. Gość w domu, Bóg w domu, przysłowie to pasuje jak ulał to przekonań Sycylijczyków.

 

Sycylia 2

Tradycyjne sycylijskie stroje i tańce (fot. Gosia Goławska)

 

Ciepli, gościnni, otwarci  - to ludzie są sercem tej wyspy. Wielka szkoda, że tragiczna sytuacja ekonomiczna regionu zmusza ich do wyjazdów. Sycylia to jeden z najbiedniejszych regionów Italii, nazywana bywa czasem ,,Grecją Włoch”, ponieważ była na skraju bankructwa. I młodzi wyjeżdżają szukać pracy i szczęścia gdzie indziej, czy to na północ kraju, czy za granicę (ostatnimi czasy w modzie jest Australia). Rzadko wracają, bo i do czego? Ciekawych perspektyw, szczególnie dla młodych ludzi, nie ma. Choć są wyjątki. Mój znajomy, po skończeniu studiów w Mediolanie, wrócił na ,,stare śmieci” i założył własną firmę. Na moje pytanie o przyczyny takiej decyzji odpowiedział: ,,Nie mógłbym nigdy mieszkać na Północy. Tam jest zimno, smutno, ludzie myślą tylko o pracy. A poza tym ja przecież nie jestem Włochem, jestem siciliano!”

 


Podziel się




PODOBNE ARTYKUŁY

Dalmacja - kraina łodzi i ajwaru

Dalmacja - kraina łodzi i ajwaru

Dalmacja Środkowa to istny raj dla turystów. Region znany jest z pięknych plaż i ogromu komercyjnych atrakcji. Najbardziej znana miejscowość Makarska – tętni życiem zarówno podczas dnia, jak i nocy. Tryu...

Magdalena Błaszczyk Magdalena Błaszczyk
2 lipca 2013
Rumunia. Na wschodzie bez zmian cz.I

Rumunia. Na wschodzie bez zmian cz.I

Sześć osób, dwa samochody, jedna butla z gazem. Rumunia przywitała nas, jak to na Rumunię przystało, dość mrocznie. Granicę przekroczyliśmy późnym popołudniem, ulice były już mocno wyludnione. Proble...

Patryk Szymanski Patryk Szymanski
9 kwietnia 2013
Stambuł

Stambuł

Do Turcji pojechaliśmy lądem. Autostopem, koleją, autobusem – byle uniknąć latania i zachować ciągłość w oglądaniu mijanych miejsc i ludzi, których nie daje transport lotniczy. Ostatnie kilometry przez Bułgarię nie przypominały ...

Plitvickie Jezera

Plitvickie Jezera

Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie. Plitvickie Jeziora są piękne bo... są piękne. I można dużo mówić o tłumach turystów, kolejkach po nędznego hot-doga za fortunę, drogich biletach, zadeptanych ścieżkach i r...

Aleksandra Świstow Aleksandra Świstow
21 października 2012