Pyszny Paryż

magdalena.blaszczykk Podróże 

Paryż nie bez powodu zwany jest miastem zakochanych. Tysiące malutkich, przytulnych kafejek, migoczące światła zabytkowych budowli, neony domów handlowych rozświetlające zimowy mrok, czy dumnie wyeksponowana wieża Eiffla od lat przyciągają tu pary z najdalszych zakątków świata. To doskonały cel romantycznej, kilkudniowej wycieczki, na którą warto zabrać ukochaną osobę.

fot. Magdalena Błaszczyk

 

Paryż będąc najczęściej odwiedzanym miastem świata przyciągająca rocznie blisko 30 milionów turystów, z czego znaczną część stanowią pary świętujące miesiąc miodowy, jubileusz małżeństwa, czy po prostu cieszące się własnym towarzystwem z dala od rodzimej miejscowości. Co składa się na aurę romantyzmu od wieków spowijającą Paryż? Czy są to wysokie na kilka metrów, majestatyczne fontanny, przywołujące ciepłe wspomnienia z dzieciństwa karuzele, a może zapierające dech w piersiach dzieła malowane na oczach turystów przez paryskich mistrzów na Place du Tertre? Na etykietkę Paryża jako stolicy miłości składa się z pewnością kilka elementów, a setki uroczych kawiarni i lokali gastronomicznych, serwujących te mniej i bardziej wykwintne potrawy, w całym mieście tylko uzupełniają ten malowniczy obrazek.

 

fot. Magdalena Błaszczyk

 

Nawet przy krótkim pobycie w mieście obowiązkowo należy spróbować wybitnej kuchni francuskiej. Nie bez powodu twierdzi się, iż Francuzi myślą tylko o dwóch rzeczach: obiedzie i kolacji. Francja uchodzi za kraj, który nadał kuchni rangę sztuki. Setki rodzajów sera, wina, owoce morza, około 90 rodzajów pieczywa, to tylko niektóre z paryskich specjałów. Rozpływający się w ustach ser pleśniowy w połączeniu ze słodkimi , soczystymi winogronami z dodatkiem białego wina stanowią typowo francuskie menu podczas romantycznej kolacji, którą przygotować można samemu niewielkim nakładem kosztów i bez posiadania szczególnych umiejętności kulinarnych. Jeżeli dodać do tego widok na zachód słońca nad Paryżem i dźwięki francuskiej muzyki - sukces wieczoru murowany! Możemy także wybrać wersję ekskluzywną - wizytę w jednej z licznych paryskich restauracji. Francuzi uwielbiają swoje specjały i robią wszystko, by podtrzymać tradycyjną formę ich przyrządzania. Można wyróżnić kilka rodzajów lokali gastronomicznych występujących we Francji. W drogich restauracjach (cusine gastronomique) pracują najlepsi szefowie kuchni. Ich dania się kosztuje i nie są to potrawy zbyt sycące, ale bogactwo smaków pozostaje na zawsze w pamięci klienta. Jeśli chcemy uniknąć oficjalnej atmosfery warto zajrzeć do zwykłych restauracji (restaurant lub brasserie). Z kolei bistro to mały, skromny lokal serwujący kilka rodzajów potraw wypisanych często kredą na tablicy.

 

fot. Magdalena Błaszczyk

 

Jedzenie we francuskich restauracjach nie należy do najtańszych atrakcji, dlatego warto poznać kilka zasad panujących w paryskiej gastronomii. Po pierwsze, każdy Francuz spodziewa się, że przed posiłkiem otrzyma chleb z wodą. Zawsze można poprosić kelnera o więcej. Po drugie, w południe jest zawsze taniej, a danie dnia (plat du jour) kosztuje mniej od dania z karty (a la carte). Po trzecie, przy barze usłyszymy niższą, nawet o połowę, cenę za wypicie na przykład filiżanki kawy niż za zamówienie jej do osobnego stolika. Jedną z najbardziej eleganckich restauracji w Paryżu jest Grand Vefour, w której wnętrzach biesiadował sam Napoleon Bonaparte.

 

fot. Magdalena Błaszczyk

 

Prawdziwym symbolem Francji, prócz wykwintnych restauracji, są urokliwe kawiarenki. Na 200 mieszkańców Paryża przypada średnio jedna kawiarnia. Małe okrągłe stoliki, masa zdjęć, kraciaste obrusy – Paryżanie wiedzą jak stworzyć niepowtarzalną atmosferę w każdym lokalu. Kawa z crossiantem to obowiązkowy przystanek podczas wycieczki. Elementem paryskiego krajobrazu są tradycyjnie ubrani kelnerzy – w krótkich marynarkach, kamizelkach z kieszeniami, w długich fartuchach i muszkach. Ich aroganckie podejście do klientów jest wręcz przysłowiowe.

 

fot. Magdalena Błaszczyk

 

Na uliczkach Paryża znajdziemy także liczne cukiernie. Francuzi są strasznymi łasuchami, o czym odwiedzające ich inne narodowości dowiedzą się dzięki długim kolejkom prowadzącym do kas cukierni. Czekanie jest jednak warte zachodu, gdyż można spróbować frykasów, które ciężko dostać w Polsce. Przykładowo wskazać można choćby kolorowe ciasteczka – macarones – będące istną ucztą dla oczu i kubków smakowych. Wyróżnić możemy dwa rodzaje francuskich słodkości: pâtisserie – czyli wszystkie ciasta, ciastka i torty oraz viennoiserie, tworzone na bazie ciasta francuskiego. W każdej piekarni dostaniemy także rogaliki, drożdżówki, ciasteczka francuskie z musem jabłkowym, eklerki, napoleonki, tarty z owocami czy bezy. Paryscy cukiernicy to artyści prześcigający się w tworzeniu coraz to bardziej kreatywnych kompozycji.

 

fot. Magdalena Błaszczyk


Podziel się




PODOBNE ARTYKUŁY

Paryż alternatywnie

Paryż alternatywnie

Pierwszy turystyczny kierunek na świecie. Ocean, morze, wydmy, kamieniste i piaszczyste plaże, najwyższe w Europie szczyty górskie, wulkany, wyżyny i doliny. Francja - to kraj, do którego przyjeżdża ok. 60 milionów t...

Paris

Paris

Paris, miasto którego nazwę okaleczono w naszym języku wiążąc go na wsze czasy z ryżem, tak jak dźwięcznie brzmiącą słoneczną Italię ktoś skojarzył niefortunnie z puklami włosów, w wersji oryginalnej brzmi i wygląda naprawdę przyj...

LucKordas LucKordas
10 lutego 2013
Fotoreportaż